czwartek, 3 lipca 2014

Rozdział 1
Narrator :  Alice
Nieudana wycieczka

Hej mamo .
. Piszę zapytać czy u ciebie wszystko w porządku .
Mam dziwne przeczucia , że coś jest nie tak . Daj znać jak się czujesz .
Kocham cię
Cornelia
Wpatrywałam się tempo w ekran  komputera  . Miałam dzisiaj okropny humor  . Głowa bolała mnie jak nie wiem co i nie wiedziałam co jest tego powodem . Zdarzyło mi się to tylko raz i nigdy więcej , aż do tej pory . Cornelia oczywiście musiała to zobaczyć bo byłam zdecydowanie wampirzycą , którą widziała najlepiej ze wszystkich . Zawsze gdy moja córka się niepokoiła pytała się ( na różne sposoby )czy wszystko w porządku . Teraz usiłowałam odpisać na takiego właśnie meila , ale co jej miałam napisać .,, Kochana córeczko , czuję się okropnie siedzę na kanapie i przykładam sobie lód do głowy ‘’ . Nie , zdecydowanie tego nie napiszę  , Cora będzie się tylko martwić a przecież nie chciałam jej denerwować . Czułam się z tym źle , że ją okłamuję , ale co miałam zrobić, napisałam jej więc szybko :

Cześć Cornelko
U mnie wszystko Ok. Trzymaj się ja też cię kocham.  
Aaaaaaaalice .
Kończąc meila niechcący ze zmęczenia zagapiłam się i kliknęłam kilkanaście razy a , żeby tylko Cornelia nie zaczęła czegoś podejrzewać . Podeszłam do lusterka w przedpokoju , chciałam sprawdzić czy makijaż mi się nie rozmazał .Spojrzałam na swoją twarz  i przeżyłam szok .
- Co ! , ale jak to ?!- krzyknęłam
Moje tęczówki nie miały barwy ciepłego złota , czarne jak węgiel też nie były . To co ujrzałam naprawdę mnie przeraziło . Oczy miały kolor czerwony , czerwony jak rubin !
Do domu wszedł  Jasper , właśnie wrócił z polowania . Widząc mnie cofnął się i osłupiały wpatrywał w moją twarz .
- Czerwone oczy! No wiesz co ! – oburzył się
- To nie jest tak ,jak ci się wydaje . – próbowałam się obronić przed zarzutami
- Och, doprawdy ?! – powiedział z ironią Jazz – Komuś bardzo zachciało się pić .
- Jazz , dobrze wiesz , że ja nigdy nie zabiłabym człowieka .
- Jasne , jasne .– pokręcił głową -  Myślisz , że ci uwierzę ?!. Znam twoje kłamstwa.
- Naprawdę nie piłam ludzkiej krwi !!! – upierałam się przy swoim
-  Dlaczego kłamiesz ? –  szepnął Jasper załamanym głosem – Dlaczego mi to robisz ?
- Nie kłamię Jasperze , mówię prawdę uwierz mi , proszę !!- złożyłam ręce w błagalnym  geście
- Przykro mi Al , ale nie mogę uwierzyć w coś co jest pewne . – chłopak skierował się do wyjścia
- Dokąd idziesz ? – zapytałam  
- Muszę się zastanowić czy dobrze zrobiłem biorąc z tobą ślub . – odrzekł chłopak – Myślałem , że jesteś wobec mnie szczera. 

To co powiedział zabolało bardziej niż cokolwiek innego . Zaraz po jego wyjściu . Schowałam się w łazience i rozpłakałam jak mała dziewczynka . Nie taką podróż poślubną sobie wyobrażałam.  

1 komentarz:

  1. Niezły początek. Interpunkcja lekko razi w oczy, ale doskonale rozumiem, jak trudne są początki. Z rozdziału na rozdział będzie coraz lepiej ;)
    Nie daje mi spokoju fakt, że Alice miała czerwone tęczówki. Sama zainteresowana nie wie, jak to się stało, ale jej świeżo poślubiony mąż nie chce jej słuchać i wychodzi. Ciekawe, jak to się potoczny.
    Mam nadzieję, że nie zapomniałaś całkiem o blogu i niedługo wrócisz z nowym rozdziałem. Poinformuj mnie, proszę, o nim.
    Tymczasem zapraszam do siebie, niedługo pojawi się nowy rozdział.
    dark-paradise-saga.blogspot.com
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń