CornSolEsme : Rozdział 1Narrator : Alice Nieudana wycieczka
Hej...: Rozdział 1 Narrator : Alice Nieudana wycieczka Hej mamo . . Pisz ę zapyta ć czy u ciebie wszystko w porz ą dku . Mam dziwne ...
piątek, 4 lipca 2014
czwartek, 3 lipca 2014
Rozdział 1
Narrator : Alice
Nieudana wycieczka
Hej mamo .
. Piszę zapytać czy u ciebie wszystko w porządku .
Mam dziwne przeczucia
, że coś jest nie tak . Daj znać jak się czujesz .
Kocham cię
Cornelia
Wpatrywałam
się tempo w ekran komputera . Miałam dzisiaj okropny humor . Głowa bolała mnie jak nie wiem co i nie
wiedziałam co jest tego powodem . Zdarzyło mi się to tylko raz i nigdy więcej ,
aż do tej pory . Cornelia oczywiście musiała to zobaczyć bo byłam zdecydowanie
wampirzycą , którą widziała najlepiej ze wszystkich . Zawsze gdy moja córka się
niepokoiła pytała się ( na różne sposoby )czy wszystko w porządku . Teraz
usiłowałam odpisać na takiego właśnie meila , ale co jej miałam napisać .,, Kochana
córeczko , czuję się okropnie siedzę na kanapie i przykładam sobie lód do głowy
‘’ . Nie , zdecydowanie tego nie napiszę , Cora będzie się tylko martwić a przecież nie
chciałam jej denerwować . Czułam się z tym źle , że ją okłamuję , ale co miałam
zrobić, napisałam jej więc szybko :
Cześć Cornelko
U mnie wszystko Ok.
Trzymaj się ja też cię kocham.
Aaaaaaaalice .
Kończąc
meila niechcący ze zmęczenia zagapiłam się i kliknęłam kilkanaście razy a ,
żeby tylko Cornelia nie zaczęła czegoś podejrzewać . Podeszłam do lusterka w
przedpokoju , chciałam sprawdzić czy makijaż mi się nie rozmazał .Spojrzałam na
swoją twarz i przeżyłam szok .
- Co ! , ale jak to ?!- krzyknęłam
Moje tęczówki nie miały barwy ciepłego
złota , czarne jak węgiel też nie były . To co ujrzałam naprawdę mnie
przeraziło . Oczy miały kolor czerwony , czerwony jak rubin !
Do domu wszedł Jasper , właśnie wrócił z polowania . Widząc
mnie cofnął się i osłupiały wpatrywał w moją twarz .
- Czerwone oczy! No wiesz co ! –
oburzył się
- To nie jest tak ,jak ci się wydaje .
– próbowałam się obronić przed zarzutami
- Och, doprawdy ?! – powiedział z
ironią Jazz – Komuś bardzo zachciało się pić .
- Jazz , dobrze wiesz , że ja nigdy
nie zabiłabym człowieka .
- Jasne , jasne .– pokręcił głową
- Myślisz , że ci uwierzę ?!. Znam twoje
kłamstwa.
- Naprawdę nie piłam ludzkiej krwi !!!
– upierałam się przy swoim
-
Dlaczego kłamiesz ? – szepnął
Jasper załamanym głosem – Dlaczego mi to robisz ?
- Nie kłamię Jasperze , mówię prawdę uwierz
mi , proszę !!- złożyłam ręce w
błagalnym geście
-
Przykro mi Al , ale nie mogę uwierzyć w coś co jest pewne . – chłopak skierował
się do wyjścia
-
Dokąd idziesz ? – zapytałam
-
Muszę się zastanowić czy dobrze zrobiłem biorąc z tobą ślub . – odrzekł chłopak
– Myślałem , że jesteś wobec mnie szczera.
To
co powiedział zabolało bardziej niż cokolwiek innego . Zaraz po jego wyjściu .
Schowałam się w łazience i rozpłakałam jak mała dziewczynka . Nie taką podróż
poślubną sobie wyobrażałam.
Prolog
Patrzę na waszą dwójkę każdego dnia i każdej nocy . Patrzę jak gonicie za motylami i śmieję się razem wami . Najpierw odnalazłam Cornelia a potem byliście wy , moje aniołki , moje jasnowłose maleństwa , moje upragnione bliźnięta , moje marzenie , które nigdy nie miało się nie spełnić . A jednak spełniło się . Narodziliście się i sprawiliście mi nie lada niespodziankę . Jestem przy was każdego dnia i każdej nocy .Widzę jak dorastacie .Zadajecie dużo pytań . Najczęściej rozpoczynają się od słowa dlaczego . Cieszę się , że mnie pytacie . Bardzo was kocham . Zawsze będziecie dla mnie ważni . A pomyśleć , że zaczęło się od bardzo nieudanej podróży poślubnej .
Subskrybuj:
Posty (Atom)